Wycinanie albo darcie papieru przez małe dziecko możemy połączyć ze swobodnym przyklejaniem elementów na papier. Warto część większych i kolorowych ścinków zbierać aby mieć je uszykowane na taką okazję. Tworzą się wtedy ciekawe abstrakcyjne kompozycje. Przyklejanie kartek do papieru jest dla dziecka nowym doświadczeniem. Zupełnie nieoczywiste jest dla niego jak działa klej. Przyłożenie karteczki dokładnie w to miejsce gdzie on był nie musi być od razu takie łatwe.
Co i czym przyklejać?
Najlepiej sprawdzą się ścinki z papieru kolorowego. Mogą to też być zamalowane wcześniej kolorowanki albo inne dzieła plastyczne. Sprawdzi się też kolorowa gazeta. Ważne żeby maluch miał ochotę je ciąć, drzeć a potem naklejać. Ponadto, będzie to też ponowne użycie starego materiału. Przyda się klej – ja polecam ten w sztyfcie, ponieważ stosunkowo mało brudzi. Samo zrozumienie przez dziecko idei klejenia może chwilę zająć – cierpliwości.
Co tworzyć?
To już zależy od Waszej wyobraźni. Mój syn miał etap na nazywanie każdego rytmu ciuchcią. Zrobiliśmy więc z prostokątów taką oto ciuchcię. Potem pomalowaliśmy jeszcze akwarelą i dzieło gotowe.
Jak jeszcze inaczej?
Dwulatek albo starsze dziecko, może chcieć zacząć wycinać po śladzie. Warto mu to umożliwić, nie oczekując oczywiście idealnych rezultatów. Warto kupić np. tańszy zeszyt ćwiczeń z elementami do wycinania. Można wycinać po śladzie i bawić się w przyklejanie we właściwe miejsca. Wzmocni to na pewno poczucie sprawczości dziecka. W końcu wyciął coś co przyda mu się do zrobienia kolejnej rzeczy i nie jest zależny od rodzica. Super sprawa!
Zabieramy się z maluchem do malowania. Siadamy przy stole. Daję mu farby. Brudny staje się nie tylko stół ale także: zasłona i firanki za nim, podłoga pod nim i to co na stole przed nim. Uchował się tylko sufit. 😉 Swobodne malowanie dostarcza maluchom wiele frajdy. To nie ulega wątpliwości. Wspólna twórczość z rodzicem pomaga zacieśniać relację i tworzyć atmosferę bliskości. Ale jak zachować względny porządek w mieszkaniu?
Sposoby na utrzymanie porządku
1. Wydzielenie strefy przeznaczonej na malowanie i inne brudzące zabawy
Najlepiej gdy jest to miejsce, w okolicy którego nie ma zbyt wielu ważnych rzeczy do pomalowania. Nie musimy się wtedy stresować powstającym bałaganem, tylko go akceptujemy. Polecam ściany jako główne podłoże do działań plastycznych. Mniej się brudzi niż przy stole lub na podłodze. Druga ważna zaleta ścian jest taka, że można odejść od pracy i ją obejrzeć w całości. Przykłady takich stref.
U mnie w domu jest to korytarz. Ciężko w nim zabrudzić coś ważnego przez przypadek.
Może to być duże okno – łatwo się myje.
Albo łatwe do mycia ściany w łazience.
Może to być miejsce, gdzie nie martwimy się aż tak twórczymi plamami od farb: np. garaż.
2. Wybór dobrze zmywalnych farb lub pisaków
Znajdźcie takie które dobrze zmywają się zarówno ze ścian jak i ubrań. Ten punkt wymaga testowania. Poza tym szukajcie takich farb, którymi przyjemnie się maluje palcami, o odpowiedniej dla Was konsystencji.
3. Utrzymywanie materiałów w porządku
Można na przykład podzielić je na dwie grupy i włożyć w dwa pudełka. Jedno schować. Wymieniać gdy maluch traci zainteresowanie. Przykład: – pierwsze pudełko: kredki akwarelowe, plastelina, bibuła, – drugie pudełko: pisaki, papier kolorowy, ciastolina.
4. Podjęcie decyzji o swobodzie dostępu do materiałów
U mnie w domu materiały najbardziej brudzące znajdują się poza bezpośrednim zasięgiem dziecka. W przeciwnym razie dużo częściej musiałabym się liczyć z tym, że maluch forsuje malowanie wtedy gdy my chcę zrobić obiad. Podobnie jest z takimi, które daję dziecku ale ze względu na bezpieczeństwo nie chcę żeby je miało pod ręką np. nożyczki lub ostro zakończone kredki.
5. Wyjście na dwór
Na dworze można malować. Da się rysować patykiem po piasku albo kredą po chodniku.
6. Kończyć zabawę zanim dziecko się znudzi
Wbrew pozorom to chyba najważniejszy punkt – szczególnie jeśli chodzi o najmniejsze dzieci – takie około 1,5 roku życia. Znudzenie może skończyć się np. rozbryzganiem farb dookoła (szczególnie jest to niebezpieczne przy akwarelach). Warto starać się wyczuć ten moment i mieć w zanadrzu inną aktywność do zaproponowania. Bardzo możliwe, że mimo ewidentnego braku zainteresowania napotkamy opór w zakończeniu czynności. Można pomóc maluchowi dokończyć pracę, zamalować papier i zaproponować inną ciekawą zabawę.
Czy przy częstym malowaniu uda się zachować idealny porządek?
To zależy od Waszych możliwości i sił. U mnie w domu go nie ma. 🙂 Po każdym malowaniu myję jedynie podłogę. Ściany są pomalowane dobrą zmywalna farbą. Raz na jakiś czas je myję. Patrzę na swój korytarz jak na miejsce gdzie dzieje się sztuka. Niestety musiałam wybrać między idealnym porządkiem a podejmowaniem się malowania w ogóle. Ważne jest to abyście podeszli do tego tak żeby nie stresować siebie i dziecka. Nie pisałam też o foliach itp. Możecie próbować ale położone na podłodze kleją się do stóp od farby. Można się potknąć.
Sezon ślubny zbliża się wielkimi krokami. Myślę, że to dobry moment na planowanie wieczorów panieńskich i kawalerskich. Warto pomyśleć o atrakcjach na taką imprezę. Jedną z zabaw na wieczór jest zadawanie pytań Pannie Młodej lub Panu Młodemu. Sprawdzanie tego jak odpowiedziała druga strona może przynieść wiele radości. Co więcej, jest to okazja do lepszego poznania się. W poprzednim wpisie podałam przykładowe pytania jakie można zadać. Wiem, że organizacja zabawy zajmuje dużo czasu. Często nie pozostaje po niej żadna pamiątka. Postanowiłam to zmienić. Zaprojektowałam dla Was dwa notesy. Po to aby wspomnienie po tych chwilach mogło przetrwać dłużej!
Jak wygląda zabawa?
Przed wieczorem panieńskim Pan Młody dostaje notes, w którym są pytania dla niego. Odpowiada na nie. Po czym na imprezie narzeczona dowiaduje się jakich odpowiedzi udzielił. Może się okazać, że dowie się czegoś nowego. Analogicznie przed wieczorem kawalerskim Panna Młoda dostaje notes, w którym są pytania dla niej.Odpowiada na nie. Na imprezie narzeczony dowiaduje się jakich odpowiedzi udzieliła. Najlepiej jeśli będą pisać mniej więcej w tym samym czasie. Po to aby oboje mieli jak najlepszą niespodziankę na swoich wieczorach.
Jakie pytania są zawarte w notesach?
Notes zawiera pytania zamknięte i otwarte. Podzielony jest na następujące kategorie:
O mnie
Ty czy On/Ona?
Jaka/i Ona/On jest?
Wasze wspólne chwile
Na końcu znajduje się kilka wolnych stron. Możecie je przeznaczyć na własne notatki. Całość to 28 stron. Jest to ilość, która zapewni dobrą zabawę. Myślę, że pozwoli na dowiedzenie się czegoś o sobie. Życzę dobrej zabawy!
Miałam ostatnio ochotę coś zaprojektować. Coś co byłoby niezwiązane z dziećmi. Coś co mogłoby dobrze komuś posłużyć. Nie wiedziałam za bardzo co by to mogło być. Wpadłam na pomysł, żeby zajrzeć w statystyki swojego bloga. I mam!
Najchętniej czytanym postem był ten, w którym podawałam przykłady pytań na wieczór panieński i wieczór kawalerski. Mam nadzieję, że zabawa udała się wszystkim, którzy skorzystali. Sukces tekstu zainspirował mnie do stworzenia nowej formy dla tej zabawy.
Nowa forma zabawy na wieczór. Pamiątka z imprezy
Proponuję ładną pamiątkę i dużo fantastycznych wspomnień z porównywania swoich odpowiedzi. Idea jest następująca: przed wieczorem narzeczona i narzeczony dostają małe książeczki do wpisania odpowiedzi. Organizatorzy imprez potem je zabierają i wymieniają po to aby narzeczona czytała odpowiedzi narzeczonego podczas swojego wieczoru (i odwrotnie).
Książeczki będą składały się z około 30 stron. W środku będą zarówno pytania otwarte jak i zamknięte. Pytań jest więcej niż w moim poprzednim wpisie. Obecnie pracuję nad wnętrzem i okładką. Macie ochotę napisać, która wersja bardziej przypada Wam do gustu? Ta z plastrami miodu czy bez?
Już niedługo książeczki będą dostępne na Amazonie.
Nadszedł Nowy Rok a wraz z nim nowe pomysły i postanowienia. Wracam do blogowania. Poszukiwanie sensu pisania i czasu na tworzenie spowodowały, że chwilę mnie tutaj nie było. W tym czasie jednak, zupełnie nieświadomie, zbierałam materiały do nowych tekstów. Są to zdjęcia, doświadczenia oraz przemyślenia. Głównym motywami przewodnimi mojej twórczości staną się wspieranie rozwoju dzieci oraz wspieranie mam. Będę tworzyć aby dzieciństwo było radośniejsze. 😉
Czy porzucam architekturę?
Nie. Wręcz przeciwnie. Wracam do swoich pierwotnych motywacji pisania. Myślę, że aby efektywnie wspierać świadomość o otaczającej nas przestrzeni należy od najmłodszych lat kształtować poczucie estetyki oraz wolę do poszukiwań twórczych. Wychowanie przez sztukę może spełnić te zadania. Nie będę pisała o biernym patrzeniu na obrazy. Opowiem za to np. jak zorganizować domowe warsztaty twórcze. Pokażę przykłady mojej pracy z małymi dziećmi. Napiszę dlaczego radość ze wspólnego tworzenia jest wyjątkowa.
Jakie będą tematy na blogu?
Radosne dzieciństwo to na pewno takie, które jest pełne interesujących wyzwań. Jeśli zabawa powoduje uśmiech na twarzy dziecka, to wiemy, że osiągnęliśmy duży sukces. Skupię się tutaj na tzw. kompetencjach przyszłości we wczesnej edukacji. Napiszę co sprawdza się w moim domu.
Wychowanie przez sztukę
Wychowanie przez sztukę będzie inspirowało do kreatywnych poszukiwań. Nie tylko do malowania czy muzykowania ale przede wszystkim do znajdywania nowych odpowiedzi na pytania.
Wielojęzyczność zamierzona
Wielojęzyczność zamierzona, czyli nauka języka obcego przez immersję w naszym środowisku domowym. Pokażę, że nie trzeba być native speakerem aby mówić do dziecka w innym języku niż polski. Podpowiem także jakie książki warto czytać najmłodszym.
Metody wczesnej edukacji. Metoda Montessori, metoda Domana, dziecięca matematyka
Metoda Montessori oraz metoda Domana to sposoby na prowadzenie wczesnej edukacji. Sprawdzają się dla dzieci od urodzenia do 6 lat. Napiszę jak je wykorzystuję do wspierania swoich dzieci. Dowiecie się, że nie trzymam się sztywno zasad. Robię to co nam odpowiada i sprawia radość. Staram się nie oczekiwać efektów ale nastawiać na proces. Napiszę o tym jak wspieram rozwój kompetencji matematycznych i zdobywanie wiedzy ogólnej. Podam przepisy na wciągające i rozwojowe zabawy. Będę się inspirowała także dziecięcą matematyką.
Architektoniczne wskazówki w życiu codziennym
Napiszę o projektowaniu mieszkań. Jeśli na niewielkim metrażu wychowujemy dziecko to każdy metr kwadratowy jest cenny. Opiszę pomysły na urządzenie małych przestrzeni w mieszkaniach, organizację zabawek i innych przedmiotów.
Inne tematy
Powyżej nakreśliłam tematykę, którą planuję na ten rok. Możliwe, że pojawią się też inne tematy. Jeśli mielibyście jakieś pomysły piszcie w komentarzach. Postaram się wstawiać więcej autorskich zdjęć. Planuję także zmiany na moich profilach na instagramie i facebooku. No to trzymajcie kciuki!
W tym artykule przeczytacie o pewnych językowych żartach, fantasmagoriach oraz wersyfikacjach, które wyszukał Julian Tuwim i spisał w książce pt. „Pegaz dęba, czyli panopticum poetyckie”. Zainspirowana tą unikatową książką, która niedawno znalazła się w moich rękach postanowiłam spróbować przekazać Wam (chociażby po trochu) jak wyjątkowe jest bogactwo naszego polskiego języka oraz pokazać w jaki sposób można się nim bawić.
Nie jestem językoznawcą, zatem jeśli mielibyście jakieś refleksje co do treści artykułu to śmiało piszcie w komentarzach. Jednocześnie mam pewność, że to nie ostatni artykuł na tematy związane z językiem. A więc zaczynamy!
„Pegaz dęba, czyli panopticum poetyckie” Juliana Tuwima
Julian Tuwim oprócz tego, że sam tworzył wyjątkowe dzieła – był koneserem literatury. Zapewne zarówno dla przyjemności, jak i wszechstronnego oczytania zbierał przykłady utworów nadzwyczaj dobrych ale także okazy grafomanii. W książce, oprócz fragmentów tekstów, znajdujemy również komentarze Juliana Tuwima.
Autor w następujący sposób pisał o swojej książce:
„Felietony te (mądrym dla zabawy, głupim na pociechę, że bywali jeszcze głupsi, a wszystkim dla nauki, że to tylko igraszki, nie twórczość poetycka) można potraktować jako przyczynki do dziejów „niepróżnujacego próżnowania” i… cierpliwości ludzkiej.”
Julian Tuwim
Niech zatem wspomniane felietony posłużą nam do poszerzania horyzontów myślowych jednocześnie bawiąc nas swoją treścią.
Zanim przyjrzymy się bliżej treści samej książki, która jest napisana z właściwą jej autorowi swadą, wspomnę o sprawie dość smutnej. Otóż okazuje się, że twórczość Juliana Tuwima została częściowo zniszczona a „Pegaz dęba, czyli panopticum poetyckie” cudem przetrwał czasy wojny. Autor zmuszony do uciekania przed nazistami zakopał swoje dzieła w skórzanej walizce, w której znajdowały się m.in. wiersze, a gdy do niej powrócił zastał zbutwiałą masę papieru. Jako jeden z nielicznych utworów przetrwał powyższy zbiór esejów, z czego bardzo się cieszę!
Do rzeczy, czyli trochę od rzeczy o rymach
Nasze rozważania rozpoczniemy od rymów. Wiele osób uważa, że rym to obowiązkowy element składowy każdego dobrego wiersza. Ale czy tak jest na pewno?
Rym czasami jest tym co sprawia, że dany utwór czyta się po dużo przyjemniej. Z drugiej strony, przy niektórej twórczości niejednokrotnie nie mogę oprzeć się zgadywaniu jakie kolejne słowo będzie się rymowało? To psuje mi całą przyjemność z czytania i odwraca uwagę od treści.
Wiadomo, że ocenianie sztuki bywa sprawą względną – niezależnie od tego czy jest to malarstwo, literatura czy np. rzeźba. Posłużę się więc słowami Juliana Tuwima, który jest dla wielu z nas autorytetem w tej dziedzinie.
„Dobry rym nie ma nic wspólnego z dobrą poezją. Przeciwnie, zbyt wymyślne rymy budzą często uzasadnione a łatwe do natychmiastowego sprawdzenia podejrzenie, że są one błyskotliwymi ozdobnikami małowartych wierszy.”
Julian Tuwim
Jeśli przyjrzymy się twórczości poetów; tych najlepszych z najlepszych; zauważymy, że rym nie zawsze występuje. Jeśli jednak jest – to nie wnosi on za dużo do samej treści utworu a bardziej wpływa na jego formę i lekkość czytania.
W książce Juliana Tuwima znaleźć można przykłady różnych rymów oraz sposobów rozmieszczania ich w utworze. Z uwagi na to, że chciałabym przekazać Wam bardziej ciekawostki niż teorię to pozwoliłam sobie wybrać te, które wywarły na mnie największe wrażenie. Oto przykłady rymów:
homonimy (słowa jednakowo brzmiące), które autor nazwał homorymami
„Musim wyznać bez zasłony, Że nasz żywot jest za słony, (…)”
Antoni Lange
rymy środkowe, tzw. wewnętrzne
„Onych trąby, was głąby siekąc obudzaią, Onym rury, Wam kury znak świtania daią, (…)”
Wawrzyniec Chlebowski w XVIIw.
pantorymy, gdzie rymują się całe zdania. Zwykle są pozbawione sensu.
„Okręty! Majtek! Sam Andersen! O, kręty ma, jak Skamander, sen !”
Wanda N.
rymy przerzucane
„Ma fryzurę à la Greta, Ciało zaś jak galareta.
Stała przy swym parawanie I wołała: wara, panie! (…)”
autor nieznany
rym ucięty
„Gdy się człowiek robi starszy, Wszystko w nim po trochu parszy- wieje,
Ceni sobie spokój miły, I czeka, aż całkiem wyły- sieje.”
Tadeusz Boy-Żeleński
Zabawy rymem
Zdjęcie autorstwaPIXABAY zPexels
Julian Tuwim w swojej książce podał przykład na tradycyjne pisanie sonetów. Polegała ona na listownym wymienianiu się utworami di prosta et di riposta. Możliwe, że udałoby się taką stara zabawę w przenieść na bardziej współczesny grunt.
Jeśli szukalibyście zabawy towarzyskiej to zamiast np. popularnej gry w Scrabble posłużyć się możecie rymami. Możecie się podzielić na dwie drużyny, gdzie jedna układa sonet di prosta a druga odpowiada sonetem di riposta. Zabawa ta polega na tym aby przy odpowiadaniu na sonet użyć takich samych rymów w takiej samej kolejności. Na pewno może się to okazać rozwijającym pomysłem na spędzenie wspólnie czasu. W grupie z pewnością pomysłów Wam nie zabraknie!
Kolejną propozycją jest układanie wiersza do z góry ustalonych rymów. Julian Tuwim podaje następujący przykład, który znalazł kiedyś w tygodniku „Cyrulik Warszawski”. Poniżej wiersz laureata konkursu na wiersz z rymującymi się słowami: wiosna, kobierce, radosna oraz serce.
„Jeżeli piękna, to bezwzględnie wiosna, Jeśli zielone, to trawy kobierce, Jeżeli twórczość, to zawsze radosna, Jeśli zajęte, to W.C. lub serce. „
Autor nieznany
Fonetyka
Warto przyjrzeć się jeszcze temu czy rymy powinny zachowywać dokładność pod względem literowym? Okazuje się, że niekoniecznie i dlatego właśnie warto mieć odpowiednio wyczulony słuch przy czytaniu poezji. Ponadto rozkład dźwięków w wierszu także bardzo mocno wpływa na jego odbiór.
„Rym jest zjawiskiem wyłącznie słuchowym” „Nie litery lecz dźwięki tworzą rymy.”
Julian Tuwim
„(…) nie sama wartość dźwiękowa rymów, ale i pewna strategia w operowaniu nimi, tj. rozkład spółbrzmień, stanowić może o fonetycznym obrazie wiersza.”
Julian Tuwim
Cykl językowych ciekawostek na moim blogu rozpoczęłam od rymów. Jak widać potrafią one bawić oraz współtworzyć poezję o różnym charakterze. Ten wpis powstał m.in. po to aby pokazać Wam i sobie, że językiem można się bawić. Nie jest on sztywną sformalizowaną strukturą ale żywym organizmem, który ewoluuje. Umiejętne operowanie nim daje ogromne możliwości dla wyjątkowej ekspresji. Wyrażanie siebie poprzez słowa na pewno potrafi nieraz ułatwić życie.
Sezon ślubny trwa w najlepsze! Nieodłącznym elementem przygotowań do tego dnia jest dla większości osób organizacja wieczorów panieńskich i kawalerskich. Jedną z zabaw na taki wieczór jest zadawanie pytań Pannie Młodej lub Panu Młodemu i weryfikowanie tego jak odpowiedziała druga strona. Może być przy tym dużo śmiechu! Trzeba jednak wiedzieć jakie pytania zadać – na ile możemy sobie pozwolić. Chodzi przede wszystkim o dobrą zabawę.
Jest wiele sposobów na jej realizację – zdajcie się na swoją fantazję. Możecie spisać pytania na kartkach i przekazać jednej stronie wcześniej a drugiej podczas wieczoru lub nagrać filmik. Poniżej znajdziecie przykłady pytań. Jest to taka wersja, na którą prawie każdy będzie miał ochotę odpowiedzieć ale polecam żebyście dodali coś od siebie. Powodzenia!
Pytania dotyczące Panny Młodej / Pana Młodego
Jaki jest Twój ulubiony kolor?
Jaki jest jej / jego kolor oczu?
Co wolisz: wódkę, wino czy piwo?
Wolisz wypad w góry, nad morze czy nad jezioro?
Kim chciałeś / chciałaś być gdy byłeś dzieckiem?
Jaka była najbardziej szalona rzecz, którą zrobiłeś /zrobiłaś?
Jaki jest Twój ulubiony sport?
Kogo wybrałeś / wybrałaś sobie na patrona bierzmowania? Dlaczego?
Jakie upominki najbardziej lubisz dostawać?
Jaki jest Twój ulubiony film?
Jaka jest Twoja ulubiona piosenka?
Co najbardziej cenisz w narzeczonej / narzeczonym?
Jak myślisz co Twoja ukochana / Twój ukochany najbardziej ceni w Tobie?
Jakich potraw nie zjadłbyś /zjadłabyś nigdy w życiu?
W której kieszeni nosisz portfel?
Gdybyś mógł / mogła wybrać dowolne miejsce na świecie, to zamieszkałbyś / zamieszkałabyś w…?
Wolisz spać od ściany czy od zewnątrz?
Śpisz na brzuchu, na plecach czy na boku?
Pytania dotyczące wspólnego życia Młodej Pary
Gdzie odbyła się Wasza pierwsza randka?
Jaka jest Wasza ulubiona piosenka?
Kto pierwszy wyciąga rękę na zgodę?
Kto będzie u Was w domu odkurzał?
Kto będzie u Was w domu zmywał ?
Kto będzie sprzątał łazienkę?
Kto będzie gotował?
Kto będzie wynosił śmieci?
Kto z Was jest bardziej kłótliwy?
Kto częściej ustępuje?
Ile chcielibyście mieć dzieci?
Kto będzie wasze dzieci uczył śpiewać, a kto liczyć?
Kto się częściej śmieje?
Te pytania na pewno dla jednych z Was są wystarczające, podczas gdy dla innych nie. I tu jest dla Was pole do szaleństw. Jeśli wiecie, że możecie sobie na więcej pozwolić to pytajcie np. o kolor bielizny czy byłych partnerów. Sky is the limit!
(Edit: 3.03.2023)
Pytania i odpowiedzi: pamiątka z wieczoru
Jeśli chcielibyście urozmaicić zabawę, mieć pamiątkę z wieczoru oraz ułatwić sobie przygotowania możecie zajrzeć do sklepu. Zaprojektowałam dla Was notesy, w których narzeczeni mogą wpisywać swoje odpowiedzi. Pytań jest więcej niż tutaj. Polecam!
Notes
Pytania dla niej
Pytania i odpowiedzi. Zabawa na wieczór panieński i kawalerski. Czy wiecie jak dobrze się znacie?