Własnoręcznie rysowane kolorowanki

Mój 3,5 letni syn wpadł w kolorowankową fazę. Patrzę na to ze średnią przychylnością. Jednak stwierdziłam, że pewnie tego potrzebuje skoro jest tym tak pochłonięty. Brakło nam ostatnio kolorowanek z autami. Usiadłam więc obok i tak sobie porozmawialiśmy.

– Narysujemy swoją kolorowankę. Co ty na to? 
– Tak. Ale z autami.
– Z autami. Coś jeszcze?
– Sklep.
Rysuję sklep, auta… 
– I jeszcze ja. I Kubuś i Prosiaczek. 
– Idziecie dokądś?
– Do sklepu… Po miodek. I jeszcze tutaj auta… 
– Osobowe czy ciężarowe?
– Osobowe.
– Tu, w górze?
– Tak. 
– To może dorysujemy górę?  I domki na niej…
– Tak.
– A jaka jest pogoda?
….. itd. I tak rysujemy kolorowankę. 
– Skończone?
– Tak.
– To teraz pokoloruj.

I koloruje. A obok powstają nowe Autka, tory, drogi, lawety….
I tutaj łączy się idea kolorowanki, która ma wspierać koordynację oko-ręka z rozwojem kreatywności. 

W ten sposób można uzupełniać kolorowanki, zeszyty aktywności itp. I każdy umie rysować!