Nawet dziecko by to namalowało

Podobno Pablo Picasso powiedział kiedyś: „Cztery lata zajęła mi nauka malowania jak Rafael, ale całe życie uczę się malować jak dziecko.” Co miał na myśli?
Nie wiem, ale się domyślam. Sztukę dziecięcą charakteryzują np.:

  • poszukiwanie piękna na bazie intuicji,
  • znajdowanie efektownych podziałów bez posiadania wiedzy,
  • odwaga,
  • wyrażane emocji,
  • naturalność,
  • patrzenie na świat w sposób syntetyczny,
  • obserwacje prawie nie obarczone opiniami innych.

Myślę, że z pozoru obraźliwy tekst w stylu: „nawet dziecko by to namalowało” powinien być odbierany przez artystę jako komplement.

Jak angażuję się w malowanie z maluchem?

Uwielbiam malować ze swoim dzieckiem. Najbardziej cieszymy się z samej aktywności. Przekazujemy emocje na papier. Czasem malujemy konkretne rzeczy a potem je zamalowujemy na bieżąco.

Uczestniczę w tym różnie. W zależności od potrzeb. Czasem wyciągam farby i obserwuję. Innym razem nadaję energii całemu procesowi, zachęcam, wskazuję puste miejsca na kartce albo coś podmaluję aby zachęcić do twórczości. Pośmieję się, pacnę zamaszyście w kartkę. Staram się nie interweniować w to co jest malowane. Nie komentuję jakości. Nie pytam też o to co jest tam przedstawione.

Mój wkład w pracę opisałabym jako taki, który pozwala na utrzymanie pożądanego nastroju podczas pracy, czyli np.: skupienia, radości, ekscytacji, wyładowania frustracji.

Na blogu zacznie powstawać nowa kategoria: sztuka malucha. Będą tam zamieszczane takie właśnie prace. Prace malucha. 🙂 

Pięć pomysłów na malowanie z małymi dziećmi

Słyszę krzyk dochodzący z salonu. Wybuch złości nie wiadomo dlaczego. Emocje uzbierane z całego dnia po raz kolejny dały o sobie znać. Na końcu języka mam: nie krzycz, nie złość się! Nie mowię tego. Gdy złość zostaje opanowana (po około 40 minutach) postanawiam wprowadzić zajęcia plastyczne. Wyciągam papier (100 x 70 cm). Przyklejam do ściany w korytarzu. Zaczynamy szaleć.

Sztuka malucha. Obraz abstrakcyjny.

Jak malować

Dzisiejszy wpis mógłby się zamknąć w powiedzeniu: weź farby i maluj. Wiem jednak, że dla wielu z nas nie jest to takie oczywiste. Malowanie z maluchami (takimi do 3 lat) jest zarazem banalnie proste jak i trudne. 
Jak tworzyć? Warto otworzyć swój umysł i skupić się na malowaniu – najlepiej abstrakcji. Robić to tak aby dziecko nie czuło, że jest gorsze. Najlepiej się wygłupiać i rozbryzgiwać farbę. 😉 Trzeba obserwować malucha. Może chcieć pracować w skupieniu i samotności albo preferować wyładowanie emocji na papierze. Wydaje mi się, że na wczesnym etapie twórczości warto skupić się na tym aby nie blokować jego naturalnej ekspresji. Cieszyć się z procesu a nie myśleć o efekcie.

Korzyści z malowania

Malowanie rozwija małą i dużą motorykę maluchów. Wprowadza je w świat sztuki, kreatywności i swobody tworzenia. Uruchamia wyobraźnię. Twórczość sprawia dzieciom niesamowitą radość i reguluje emocje. Pomaga także rodzicom (jeśli nie przejmują się zbytnio sprzątaniem). 

5 pomysłów na malowanie z roczniakiem, dwulatkiem, trzylatkiem…

Pomysł 1

malowanie palcami lub stopami na kartkach papieru

W mniej lub bardziej niekontrolowany sposób powstają ciekawe abstrakcje. Nasz ulubiony!

Pomysł 2

odciskanie przedmiotów w farbie

Stemplowanie czym się da. Dobrym pomysłem są na przykład klocki.
U nas na początku się nie sprawdzały. Syn przeżywał, że nie wyglądają tak jak wcześniej. Teraz zmienił swoje podejście i chętnie ich używa.

Pomysł 3

używanie narzędzi: np. wałka, samochodzików, grzebienia do włosów, pędzli

Eksperymentujcie z różnymi fakturami, grubościami itp… Wtedy praca będzie ciekawsza.

Pomysł 4

używanie akwareli w sztabkach

Można działać jednym kolorem i obserwować intensywność przy nakładaniu się kolorów albo mieszać barwy. Wpuszczać akwarelę na plamę wody rozlaną na papier i patrzeć jak się rozchodzi…
Na tym zdjęciu jest akwarela w płynie i farby do malowania palcami. Technika mieszana.

Pomysł 5

rozbryzgiwanie akwareli

Uwaga na bałagan i możliwość pryśnięcia sobie w twarz! 😀
To wersja malowania gdzie używamy bardzo mokrego pędzla i machamy nim w kartkę. Trzeba pamiętać, że to co znajduje się za nami też ulegnie zabrudzeniu.
Można też użyć mokrej szczoteczki do zębów.

Inne wskazówki

Czasem, gdy damy małemu dziecku za dużo farb na raz, praca kończy jako mniej kolorowa. Warto wziąć sobie jakąś deseczkę żeby pełniła funkcje palety. Jest to także motywacja do zabawy z mieszaniem kolorów. Można także dozować farby w mniejszych pojemnikach. Polecam przygotować sobie od razu więcej arkuszy papieru. Gdy praca wygląda na skończoną warto przekierować uwagę malucha na nową kartkę.