Ciastolinowe szaleństwo. Dlaczego nie będzie tutaj wzorów na figurki z mas plastycznych?  

auto na drodze z ciastoliny

Ostatnio dopadło nas ciastolinowe szaleństwo. Syn cały dzień lepił. Lepił. Lepił. No.. z przerwami na jedzenie. Zjawisko było dosyć ciekawe, ponieważ miałam wrażenie, że wraz z lepieniem uchodzą z niego wszystkie negatywne emocje. I super!

Co ulepił trzylatek?

Młotek. Młotkiem rozbijał drogę. Ulepił wiele robotów. Niektóre odkurzały. Inne myły podłogę. Miały odpowiednio zbiorniki na kurz i na wodę. Ulepił także tory. Poprosił, żebym mu zrobiła autko. Ponadto mieszał kolory. Łączył je dowolnie. Obserwował efekty (tak, pozwalam wszystko wymieszać. Najwyżej na końcu będzie się bawił szarą).
I tak mijał mu dzień. Rozwijając się nie tylko manualnie ale także kreatywnie.
Pomysły dzieci są często dużo bardziej twórcze od naszych. Z szacunku do kreatywności dzieci, nie będzie tu gotowych wzorów na prace plastyczne.

wzory w ciastolinie
wzory w ciastolinie