Ostatnio wielu z nas pozostaje w domach częściej niż planowało. Pomyślałam, że to dobry moment na przedstawienie Wam przepisu na domowe bułeczki. Akurat tak się złożyło, że jakiś czas temu przyszła do mnie mama i przyniosła takie oto pieczywo.
Składniki
- 0,5 kg mąki pszennej
- 25 gram drożdży
- 250 ml ciepłego mleka
- 2 żółtka
- szczypta cukru
- szczypta soli (opcjonalnie)
- 50 gram roztopionego masła
Wykonanie
- przygotować drożdże:
- do kubeczka wsyp pokruszone drożdże, łyżkę mąki, szczyptę cukru; dolej mleko i wymieszaj. Odstaw na ok. 15 minut.
- Wsyp do dość dużej miski przesianą na sicie mąkę.
- Wlej (po 10 minutach) drożdże i resztę produktów (oprócz masła). Wymieszaj.
- Rozpuść masło i wystudzone wlej do mąki.
- Wyrabiaj ciasto tak długo aby odchodziło od miski i chwilę dłużej (około 5 min). W razie potrzeby podsyp niewielką ilością mąki.
- Posyp ciasto niewielką ilością mąki, przykryj ściereczką, odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok 30 minut.
- Wyrób ciasto ponownie i odstaw jeszcze raz na 30 minut.
- Wyłóż blachę papierem.
- Podziel ciasto na 9 części, uformuj bułeczki, połóż na blachę, przykryj ściereczką i poczekaj około 20 minut.
- Nagrzej piekarnik do 180 stopni.
- Posmaruj bułeczki roztrzepanym jajkiem i włóż do piekarnika na 20 min.
- Po wyjęciu z piekarnika studź na kratce.
