Gotowanie z dzieckiem. Kiedy zacząć? Metoda Montessori w domu

Kuchnia w mące. Woda na podłodze. Odruchowe rozchlapywanie wody po całym pomieszczeniu. Chwianie się na stołeczku. Wypluwanie jedzenia do wspólnej miski… Krzyk… Rzucanie się na podłogę… Bo banan sam się przepołowił… Śmiech. Rzucanie w ścianę umytymi ziemniakami. Plusk… ! Wrzucanie ich z całej siły w wodę. Tak… Takich rzeczy można się spodziewać gdy zaprosimy malucha do kuchni. Czy warto? Warto!

Zdjęcie z galerii Pexels

Gotowanie z małym dzieckiem. Czy warto?

Gotowanie z maluchem niewątpliwie oznacza dłuższą pracę oraz więcej sprzątania. Wymaga poświęcenia dodatkowej uwagi, ponieważ należy zapewnić mu bezpieczeństwo. Posiłek powinien być zaplanowany tak aby wiedzieć co będzie przygotowywane i jakie zadania może wykonać dziecko. Mimo tych wszystkich wad, zapraszam swoje dziecko do kuchni. Rozwija to jego kompetencje: motorykę, uważność, planowanie, poczucie sprawczości. Zachęca do pomagania. Daje poczucie uczestniczenia w czynnościach domowych. Rozwija zaradność. Gotujący od dawna trzylatek może już dużo pomóc w kuchni.

Jakie zadania można dać dziecku? Orientacyjne przedziały wiekowe

  • Roczniak może usiąść przy stole i coś wymieszać. (Na pewno rozsypie dużo wokół siebie.)
  • 1,5-roczniak przełoży obierane ziemniaki do garnka a potem umyje. (Możliwe, że będzie rzucał i rozbryzgiwał wodę po kuchni.) Spróbuje też rozładować zmywarkę.
  • 2-latek wymiesza ciasto na naleśniki. Wleje mleko, wodę, wsypie mąkę, rozbije nawet jajko. Wymiesza ciasto. Pokroi banana nożem do smarowania.
  • 2,5-latek obierze marchewkę obieraczką. (Jeśli się nie boicie, że sobie przytnie palce.) Marchewka oraz pietruszka dobrze się do tego nadają. Mają prostą powierzchnię i są łatwe w bezpiecznym obieraniu.
  • 3-latek zetrze jabłko na tarce.
Zdjęcie z galerii Pexels

Praktyczna wskazówka

Na koniec jeszcze jedna praktyczna wskazówka. Warto zaplanować wcześniej kilka zadań do wykonania przez dziecko. Gdy zobaczysz pierwsze oznaki znudzenia, przekieruj uwagę na inną aktywność. Znudzony maluch może bałaganić ze zdwojoną mocą. 😉 Oszczędzi Wam to na pewno wiele niepotrzebnych emocji.

A Wy? Gotujecie ze swoimi dziećmi? Też bałaganią?

Wycinanie i klejenie z dwulatkiem. Pomysły na aktywności

Wycinanie albo darcie papieru przez małe dziecko możemy połączyć ze swobodnym przyklejaniem elementów na papier. Warto część większych i kolorowych ścinków zbierać aby mieć je uszykowane na taką okazję. Tworzą się wtedy ciekawe abstrakcyjne kompozycje. Przyklejanie kartek do papieru jest dla dziecka nowym doświadczeniem. Zupełnie nieoczywiste jest dla niego jak działa klej. Przyłożenie karteczki dokładnie w to miejsce gdzie on był nie musi być od razu takie łatwe.

Co i czym przyklejać?

Najlepiej sprawdzą się ścinki z papieru kolorowego. Mogą to też być zamalowane wcześniej kolorowanki albo inne dzieła plastyczne. Sprawdzi się też kolorowa gazeta. Ważne żeby maluch miał ochotę je ciąć, drzeć a potem naklejać. Ponadto, będzie to też ponowne użycie starego materiału. Przyda się klej – ja polecam ten w sztyfcie, ponieważ stosunkowo mało brudzi. Samo zrozumienie przez dziecko idei klejenia może chwilę zająć – cierpliwości. 

Co tworzyć?

To już zależy od Waszej wyobraźni. Mój syn miał etap na nazywanie każdego rytmu ciuchcią. Zrobiliśmy więc z prostokątów taką oto ciuchcię. Potem pomalowaliśmy jeszcze akwarelą i dzieło gotowe.

Jak jeszcze inaczej?

Dwulatek albo starsze dziecko, może chcieć zacząć wycinać po śladzie. Warto mu to umożliwić, nie oczekując oczywiście idealnych rezultatów. Warto kupić np. tańszy zeszyt ćwiczeń z elementami do wycinania. Można wycinać po śladzie i bawić się w przyklejanie we właściwe miejsca. Wzmocni to na pewno poczucie sprawczości dziecka. W końcu wyciął coś co przyda mu się do zrobienia kolejnej rzeczy i nie jest zależny od rodzica. Super sprawa!

5 sposobów na utrzymanie porządku przy malowaniu z małym dzieckiem

Zabieramy się z maluchem do malowania. Siadamy przy stole. Daję mu farby. Brudny staje się nie tylko stół ale także: zasłona i firanki za nim, podłoga pod nim i to co na stole przed nim. Uchował się tylko sufit. 😉
Swobodne malowanie dostarcza maluchom wiele frajdy. To nie ulega wątpliwości. Wspólna twórczość z rodzicem  pomaga zacieśniać relację i tworzyć atmosferę bliskości. Ale jak zachować względny porządek w mieszkaniu?

Sposoby na utrzymanie porządku

1. Wydzielenie strefy przeznaczonej na malowanie i inne brudzące zabawy

Najlepiej gdy jest to miejsce, w okolicy którego nie ma zbyt wielu ważnych rzeczy do pomalowania. Nie musimy się wtedy stresować powstającym bałaganem, tylko go akceptujemy. Polecam ściany jako główne podłoże do działań plastycznych. Mniej się brudzi niż przy stole lub na podłodze. Druga ważna zaleta ścian jest taka, że można odejść od pracy i ją obejrzeć w całości.
Przykłady takich stref.

  • U mnie w domu jest to korytarz. Ciężko w nim zabrudzić coś ważnego przez przypadek. 
  • Może to być duże okno – łatwo się myje.
  • Albo łatwe do mycia ściany w łazience.
  • Może to być miejsce, gdzie nie martwimy się aż tak twórczymi plamami od farb: np. garaż.

2. Wybór dobrze zmywalnych farb lub pisaków

Znajdźcie takie które dobrze zmywają się zarówno ze ścian jak i ubrań. Ten punkt wymaga testowania. Poza tym szukajcie takich farb, którymi przyjemnie się maluje palcami, o odpowiedniej dla Was konsystencji.

3. Utrzymywanie materiałów w porządku

Można na przykład podzielić je na dwie grupy i włożyć w dwa pudełka. Jedno schować. Wymieniać gdy maluch traci zainteresowanie.
Przykład:
– pierwsze pudełko: kredki akwarelowe, plastelina, bibuła,
– drugie pudełko: pisaki, papier kolorowy, ciastolina.

4. Podjęcie decyzji o swobodzie dostępu do materiałów

U mnie w domu materiały najbardziej brudzące znajdują się poza bezpośrednim zasięgiem dziecka. W przeciwnym razie dużo częściej musiałabym się liczyć z tym, że maluch forsuje malowanie wtedy gdy my chcę zrobić obiad.
Podobnie jest z takimi, które daję dziecku ale ze względu na bezpieczeństwo nie chcę żeby je miało pod ręką np. nożyczki lub ostro zakończone kredki.

5. Wyjście na dwór

Na dworze można malować. Da się rysować patykiem po piasku albo kredą po chodniku.

6. Kończyć zabawę zanim dziecko się znudzi

Wbrew pozorom to chyba najważniejszy punkt – szczególnie jeśli chodzi o najmniejsze dzieci – takie około 1,5 roku życia.
Znudzenie może skończyć się np. rozbryzganiem farb dookoła (szczególnie jest to niebezpieczne przy akwarelach).
Warto starać się wyczuć ten moment i mieć w zanadrzu inną aktywność do zaproponowania. Bardzo możliwe, że mimo ewidentnego braku zainteresowania napotkamy opór w zakończeniu czynności. Można pomóc maluchowi dokończyć pracę, zamalować papier i zaproponować inną ciekawą zabawę.

Czy przy częstym malowaniu uda się zachować idealny porządek? 

To zależy od Waszych możliwości i sił. U mnie w domu go nie ma. 🙂
Po każdym malowaniu myję jedynie podłogę. Ściany są pomalowane dobrą zmywalna farbą. Raz na jakiś czas je myję. Patrzę na swój korytarz jak na miejsce gdzie dzieje się sztuka.
Niestety musiałam wybrać między idealnym porządkiem a podejmowaniem się malowania w ogóle. Ważne jest to abyście podeszli do tego tak żeby nie stresować siebie i dziecka. 
Nie pisałam też o foliach itp. Możecie próbować ale położone na podłodze kleją się do stóp od farby. Można się potknąć.

Powodzenia i dobrej zabawy!

Rysowanie z rocznym dzieckiem i trochę starszym. Od czego zacząć?

Mój syn obchodzi swoje pierwsze urodziny i dostaje w prezencie kredki oraz kolorowankę. Podchodzi do nich. Sprawdza jak wyglądają i jakie są w dotyku. Sadzam go przy stole. Daję kartkę do malowania. Zrzuca kredki. Czuję złość. Mówię, że nie szanuje pracy. Mojej, taty i cioci która te kredki przyniosła. Czy to coś dało? Nie… Chyba za bardzo nie rozumiał moich wywodów.  Czy myślę, że było to potrzebne ? No nie…

Następnym razem… Siadam z nim na macie i obserwuję. Widzę roczne dziecko, które na czworakach bawi się autkiem. Jeździ nim we wszystkie strony używając do tego pełnego zakresu ruchu ramion. Myślę o rysowaniu. Warto je zacząć z takim rozmachem! Najlepiej na podłodze, żeby nic nie spadało. Format a4 raczej nie starczy. Wyciągam kartkę 50 x 70 cm i podaję kuliste kredki. Po chwili widzę, że takie podejście jest odpowiednie do wieku.

Od kiedy zacząć rysować z dzieckiem?

Odpowiedź na to pytanie na pewno zależy od Waszego malucha. My rozpoczęliśmy przed pierwszymi urodzinami. Maluch na początku nie rozumiał idei rysowania. Rozrzucał kredki. Traktował je jak każdy inny przedmiot, który należy najpierw zbadać. Nastawcie się więc na takie reakcje. Jeśli zaczynacie tak wcześnie to warto wybrać narzędzia, które są trudne do zniszczenia. Można pomyśleć o rysowaniu na podłodze. Wtedy unikniecie podnoszenia materiałów spod stołu.

Na jakim papierze rysować?

Format 50×70 czyli B2 wydaje się być rozsądny. A4 może być znacznie za małe. Dziecko ćwiczy ruchy z rozmachem. Niech ten rozmach ma! Można też kupić większy papier w rolce. Rysowanie na podłodze wydaje mi się być najsensowniejsze na wiek około roku. Maluch będzie kredkami bawił się podobnie jak to robi z samochodzikami. Warto podłożyć sobie pod papier deskę do rysowania. Później będzie można ją oprzeć np. o ścianę albo postawić na sztaludze jeśli macie miejsce.

Jak rysować? 

Myślę, że jeśli planujemy zaangażować bardzo małe dziecko to warto rysować abstrakcyjne linie na dużym formacie papieru. Przede wszystkim wygłupiać się, pośmiać… Nie próbować uczyć dziecka rysować konkretnych przedmiotów. Gdy maluch zobaczy, że Ty umiesz rysować on może się zawstydzić i zrezygnować. Warto też nie ograniczać świata malucha do naszych pomysłów. Myślę, że wyobraźnia dziecka bywa dużo bardziej ciekawa!

Narzędzia do rysowania

1. Kredki kuliste lub wielościenne

Sprawdzą się w rękach najmniejszych dzieci. Nie łamią się. Są stosunkowo ciężkie – co jest ich atutem. Nie trzeba aż tak mocno docisnąć aby coś narysować. W sam raz do kolorowej abstrakcji. My używamy takich polskiej marki coloresca. Są bardzo wydajne. Mają wyraziste kolory. Gwarantują dobry docisk do kartki.

2. Kredki grubsze: na przykład świecowe

Będą odpowiednie jako drugie kredki. Wtedy, gdy dziecko nie potrafi jeszcze trzymać narzędzia jak do pisania. Łamią się niestety dość łatwo. Nie są odporne na rzucanie. Starsze dziecko może swobodnie i bezpiecznie rysować po kartce.

3. Średniej grubości kredki np. z glinki koalinowej 

U nas to były nasze trzecie kredki. Uczyliśmy się na nich chwytu do pisania. Rysowaliśmy wtedy przy stole bardziej precyzyjne linie. Słynne kredki Bambino się tutaj na pewno sprawdzą.

4. Kredki ołówkowe – mogą być akwarelowe

Kredki ołówkowe każdy z nas zna. Sprawdzą się zarówno do swobodnego bazgrania na dużej kartce, jak i do kreślenia bardziej precyzyjnych kształtów.
Ja polecam te akwarelowe. Są bardziej miękkie. Można je później rozmazać pędzelkiem z wodą.

5. Pisaki

Warto zainwestować w takie, które są wydajne i dobrze spieralne. Ich główną zaletą jest to, że łatwo jest dziecku uzyskać efekt. Nie trzeba ich mocno dociskać.

* Post nie jest sponsorowany.

Już są! Q&A: pytania na wieczór panieński i kawalerski dostępne w sklepie.

Pytania i odpowiedzi. Zabawa na wieczór panieński i kawalerski. Czy wiecie jak dobrze się znacie? Pytania dla niej. Pamiątka z wieczoru panieńskiego i kawalerskiego. Q&A.

Sezon ślubny zbliża się wielkimi krokami. Myślę, że to dobry moment na planowanie wieczorów panieńskich i kawalerskich. Warto pomyśleć o atrakcjach na taką imprezę. Jedną z zabaw na wieczór jest zadawanie pytań Pannie Młodej lub Panu Młodemu. Sprawdzanie tego jak odpowiedziała druga strona może przynieść wiele radości. Co więcej, jest to okazja do lepszego poznania się. W poprzednim wpisie podałam przykładowe pytania jakie można zadać. Wiem, że organizacja zabawy zajmuje dużo czasu. Często nie pozostaje po niej żadna pamiątka. Postanowiłam to zmienić. Zaprojektowałam dla Was dwa notesy. Po to aby wspomnienie po tych chwilach mogło przetrwać dłużej!

Pytania i odpowiedzi. Zabawa na wieczór panieński i kawalerski. Czy wiecie jak dobrze się znacie? Pytania dla niej. Pamiątka z wieczoru panieńskiego i kawalerskiego. Q&A.

Jak wygląda zabawa?

Przed wieczorem panieńskim Pan Młody dostaje notes, w którym są pytania dla niego. Odpowiada na nie. Po czym na imprezie narzeczona dowiaduje się jakich odpowiedzi udzielił. Może się okazać, że dowie się czegoś nowego.
Analogicznie przed wieczorem kawalerskim Panna Młoda dostaje notes, w którym są pytania dla niej.Odpowiada na nie. Na imprezie narzeczony dowiaduje się jakich odpowiedzi udzieliła.
Najlepiej jeśli będą pisać mniej więcej w tym samym czasie. Po to aby oboje mieli jak najlepszą niespodziankę na swoich wieczorach.

Jakie pytania są zawarte w notesach?

Notes zawiera pytania zamknięte i otwarte. Podzielony jest na następujące kategorie:

  • O mnie
  • Ty czy On/Ona?
  • Jaka/i Ona/On jest?
  • Wasze wspólne chwile

Na końcu znajduje się kilka wolnych stron. Możecie je przeznaczyć na własne notatki. Całość to 28 stron. Jest to ilość, która zapewni dobrą zabawę. Myślę, że pozwoli na dowiedzenie się czegoś o sobie. Życzę dobrej zabawy!

Pytania i odpowiedzi. Zabawa na wieczór panieński i kawalerski. Czy wiecie jak dobrze się znacie? Pytania dla niego. Pamiątka z wieczoru panieńskiego i kawalerskiego. Q&A.

Pytania i odpowiedzi na wieczór panieński i kawalerski

Pytania i odpowiedzi. Zabawa na wieczór panieński i kawalerski. Czy wiecie jak dobrze się znacie? Pytania dla niego.

Miałam ostatnio ochotę coś zaprojektować. Coś co byłoby niezwiązane z dziećmi. Coś co mogłoby dobrze komuś posłużyć. Nie wiedziałam za bardzo co by to mogło być. Wpadłam na pomysł, żeby zajrzeć w statystyki swojego bloga. I mam!

Najchętniej czytanym postem był ten, w którym podawałam przykłady pytań na wieczór panieński i wieczór kawalerski. Mam nadzieję, że zabawa udała się wszystkim, którzy skorzystali. Sukces tekstu zainspirował mnie do stworzenia nowej formy dla tej zabawy.

Nowa forma zabawy na wieczór. Pamiątka z imprezy

Proponuję ładną pamiątkę i dużo fantastycznych wspomnień z porównywania swoich odpowiedzi. Idea jest następująca: przed wieczorem narzeczona i narzeczony dostają małe książeczki do wpisania odpowiedzi. Organizatorzy imprez potem je zabierają i wymieniają po to aby narzeczona czytała odpowiedzi narzeczonego podczas swojego wieczoru (i odwrotnie).

Książeczki będą składały się z około 30 stron. W środku będą zarówno pytania otwarte jak i zamknięte. Pytań jest więcej niż w moim poprzednim wpisie. Obecnie pracuję nad wnętrzem i okładką. Macie ochotę napisać, która wersja bardziej przypada Wam do gustu? Ta z plastrami miodu czy bez?

Już niedługo książeczki będą dostępne na Amazonie.

Prezent na dzień babci i dziadka. DiY od trzyletniego dziecka

Rękodzieło na dzień babci i dziadka to zawsze dobry pomysł. Pozostaje jednak pytanie: jak je wykonać aby maksymalnie zaangażować dziecko? Chcielibyśmy żeby wkład osób dorosłych w pracę był minimalny. Moim pomysłem na ten rok były własnoręcznie namalowane prace. Jak to zrobiliśmy?
Wspomogłam malucha w wyjęciu farb oraz przyklejeniu kartek na ścianę. Potem dołożyłam od siebie trochę energii. Parę razy zamaszyście pacnęłam farbą w kartkę papieru. Pośmiałam się. I tyle. 😉 Następnego dnia zaadresowałam przy synu koperty. Wpisałam jego imię i nazwisko. Był z tego bardzo dumny. Wysłałam pocztą.

Noworoczne postanowienia. Filozofia Kaizen

postanowienia noworoczne

Planuję swoje noworoczne postanowienia od kilku miesięcy. Rozważam wiele koncepcji tego bloga. Waham się między wielkimi planami a zamknięciem go. Między creative non fiction a poezją. Itd… Ostatnio obejrzałam filmik o filozofii Kaizen. Zrozumiałam to co słyszałam od dawna. Robię duże plany. I wszystko byłoby w porządku gdyby nie fakt, że w mojej sytuacji są one niewykonalne.

Moje postanowienia

  • Postanawiam zmniejszyć wymagania wobec siebie.
  • Postanawiam małymi krokami wypracowywać postęp.
  • Postanawiam upraszczać.

Będę pisać mniejsze teksty. Postaram się pisać codziennie. Na blogu pojawią się moje przemyślenia – głównie o macierzyństwie. Mogą one Was nie interesować. Najwyżej nie będziecie czytali. 😉 Co jakiś czas pojawią się małe opowiadania o tym jak to jest wychowywać dzieci przez sztukę. Napiszę jak to robię dwujęzycznie. 
Jeśli pojawią się imiona moich dzieci to będą nieprawdziwe.
Więcej nie planuję.

PS Poprzedni wpis nadal jest aktualny. To wszystko będzie, jednak blog nabierze trochę innego charakteru. 

A jak tam Wasze postanowienia noworoczne?

* Zdjęcie w nagłówku z Pexels

Układanki z pojazdami dla 2 latków do pobrania za darmo

Układanka pojazdy

technika: rysowane tuszem i kredkami
wymiar: 21 x 29,7 cm
ilość stron: 2
ilość układanek: 8


Dziś mam dla Was do pobrania nową układankę dwuczęściową. Projektowana z myślą o młodych miłośnikach motoryzacji.

JAK UŻYWAĆ?

  • wydrukujcie je najlepiej na sztywnym papierze np. 350 g/m2,
  • rozetnijcie wzdłuż linii (na każdej kartce A4 znajdują się 4 układanki),
  • dajcie dziecku do złożenia obrazki,
  • stopniujcie trudność: zacznijcie od zademonstrowania jednej układanki a później dopiero dokładajcie większą ilość i możliwość wyboru.

Życzę dobrej zabawy!