Uwielbiam malować ze swoim dzieckiem. Najbardziej cieszymy się z samej aktywności. Przekazujemy emocje na papier. Czasem malujemy konkretne rzeczy a potem je zamalowujemy na bieżąco.
Uczestniczę w tym różnie. W zależności od potrzeb. Czasem wyciągam farby i obserwuję. Innym razem nadaję energii całemu procesowi, zachęcam, wskazuję puste miejsca na kartce albo coś podmaluję aby zachęcić do twórczości. Pośmieję się, pacnę zamaszyście w kartkę. Staram się nie interweniować w to co jest malowane. Nie komentuję jakości. Nie pytam też o to co jest tam przedstawione.
Mój wkład w pracę opisałabym jako taki, który pozwala na utrzymanie pożądanego nastroju podczas pracy, czyli np.: skupienia, radości, ekscytacji, wyładowania frustracji.
Na blogu zacznie powstawać nowa kategoria: sztuka malucha. Będą tam zamieszczane takie właśnie prace. Prace malucha. 🙂
