Planuję swoje noworoczne postanowienia od kilku miesięcy. Rozważam wiele koncepcji tego bloga. Waham się między wielkimi planami a zamknięciem go. Między creative non fiction a poezją. Itd… Ostatnio obejrzałam filmik o filozofii Kaizen. Zrozumiałam to co słyszałam od dawna. Robię duże plany. I wszystko byłoby w porządku gdyby nie fakt, że w mojej sytuacji są one niewykonalne.
Moje postanowienia
- Postanawiam zmniejszyć wymagania wobec siebie.
- Postanawiam małymi krokami wypracowywać postęp.
- Postanawiam upraszczać.
Będę pisać mniejsze teksty. Postaram się pisać codziennie. Na blogu pojawią się moje przemyślenia – głównie o macierzyństwie. Mogą one Was nie interesować. Najwyżej nie będziecie czytali. 😉 Co jakiś czas pojawią się małe opowiadania o tym jak to jest wychowywać dzieci przez sztukę. Napiszę jak to robię dwujęzycznie.
Jeśli pojawią się imiona moich dzieci to będą nieprawdziwe.
Więcej nie planuję.
PS Poprzedni wpis nadal jest aktualny. To wszystko będzie, jednak blog nabierze trochę innego charakteru.
A jak tam Wasze postanowienia noworoczne?
* Zdjęcie w nagłówku z Pexels
